Morning in Kunming from Aleksandra Duczmal on Vimeo.

Poranne Tai Chi czyli jak spędzić poranek w Kunming

Travel China
/by
Tai Chi Sesja Treningowa, Kunming, China Dzień jak co dzień, 6 rano, włócząc się po mieście czekamy na nasz pociąg do chińsko-wietnamskiej granicy. Przez przypadek zostaliśmy zaproszeni przez energetycznego chińskiego dżentelmena w tweedowych spodniach od garnituru na tradycyjną, poranną serię ćwiczeń. Z mieczami. Pan Chińczyk z dużym entuzjazmem uczył mnie sztuki samoobrony czyli jak rzucić Nathana na kolana. Kung-Fu Panda wersja 2.0. Nigdy w życiu nie spotkałam osoby w tym wieku tak szybkiej i umięśnionej. Gdyby chciał położyłby Nathana na łopatki w ułamku sekundy pomimo że był o połowę...

Jak śpi się na Wielkim Murze

Architecture, Blog, Travel China
/by
Jakie bardziej legendarne miejsce można wyobrazić sobie na nocleg pod namiotem? Opowiem Wam jak przenocować na Wielkim Murze, co byście też dodali to do swojej listy rzeczy które mus w życiu zrobić. Po trzech miesiącach w Chinach w końcu dotarliśmy do legendarnego Wielkiego Muru. Do małego jego skrawka na północ od Pekinu. Mur ciągnął się po horyzont. Przy ponad 20 000 km, w różnych stadiach upadku  i chwały zdecydować się co chcemy zobaczyć łatwo nie było. Przy naszych priorytetach czyli : 1/ Możliwość rozstawienia namiotu 2/ Nieliczni turyści 3/ Mur w oryginalnej formie, czyli taki który nie doczekał się renowacji zrezygnowaliśmy z najbardziej popularnych fragmentów jak Badaling czy Mutianyu i wybraliśmy się jeszcze dalej – na część zwaną Gubeikou. Panlongshan &Jinshanling - gdzie przenocować na Wielkim Murze Gubeikou składa się z czterech części. Wohushan, Panlongshan, Jinshanling i Simatai.  Autobus z Pekinu zatrzymuje się pomiędzy częściami Wohushan i Panlongshan. Wohushan jako część najbardziej wysunięta na zachód nie jest za bardzo po drodze, więc nasz dwudniowy trekking zaczęliśmy od części Panlongshan. Mur w Panlongshan nie został nigdy odrestaurowany. W kilku miejscach obrósł chaszczami, w innych mocna konstrukcja ukruszyła się pod wpływem 400 lat deszczu i śniegu ( i pewnie wizyt Mongołów). Trekking od Pani na Krzesełku z Biletami do ostatniej wieży w tej części zajmie maks. 4h. Nocleg zaplanowaliśmy w ostatniej wieży obronnej na końcu części Panlongshan. Dalej iść po murze się nie da, gdyż zaczyna się strefa wojskowa. Następnego poranka, po krótkim spacerze równolegle do muru (schodzimy z muru ze wschodniej strony i podążamy za czerwonymi wstążkami przywiązanymi do krzaków...

Wolontariat w podróży

Travellers Handbook
/by
Wolontariat w podróży czyli podróżowanie po domach świata I otoż kilka słów o tym jak podróżować po domach, nie hotelach. Przed odkryciem, że można podróżować w ramach wolontariatów zastanawiałam się w jaki sposób można poczuć się mniej jak turysta będąc turystą. Najlepiej znać kogoś na miejscu, kto zabierze nas do lokalnych restauracji, oprowadzi po mało uczęszczanych zakątkach a później zaprosi do siebie i pokaże jak wygląda normalny dom. Nie znamy wszystkich wszędzie, ale internet znowu nas nie zawiódł.   Hodowla jaków w Mongolii | Being a yak farmer in Mongolia Może od razu podzielmy sobie wolontariat na dwa różne typy : pomoc humanitarna i wolontariat na zasadzie wymiany pracy za miejsce do spania i jedzenie. Wolontariat w ramach pomocy humanitarnej wymaga od nas o wiele większego zaangażowania, wiedzy i umiejętności, ponieważ pomoc odbywa się w sytuacjach tragicznych m.in. przy kataklizmach.  W 2016 roku wyjechałam do Nepalu by tam pomagać przy projekcie odbudowy szkół. Niesamowite doświadczenie, ale uświadomiło mi, że trzeba być bardzo rozważnym przy tego typu projektach. O tym jak nie pomagać można przeczytać na przykład tutaj. Więcej o projekcie w Nepalu  już niedługo. Za wikt i opierunek Tutaj skupimy się na wolontariacie rozumianym jako wymiana naszej 'pracy' ( praca jest tutaj bardzo szeroko rozumiana) za jedzenie i nocleg. W czasie naszej podróży w wielu krajach -Mongolii, Chinach, Korei a wcześniej również w Polsce, właśnie w taki sposób spędziliśmy dużą część naszego czasu.  Myk w tym, by znaleźć tzw. hosta czyli osobę lub rodzinę, która was przyjmie pod swoje skrzydła a w zamian wy pomagacie...
Kwitnienie wiśni w Tokio

Sakura – ulotność życia i inne przyjemności

Travel Japan
/by
Kraj kwitnącej wiśni. Japonia. 27 marca 2018 roku. Pierwszy dzień pełnego rozkwitu kwiatów wiśni czyli sakury. Japońska prognoza stanu kwitnienia wiśni jest w ciągłej gotowości i na bieżąco informuje kiedy nastąpi moment na który wszyscy czekają. Będąc wystarczająco mobilnym i odwiedzając kraj pomiędzy końcem marca i początkiem maja uda nam się wytropić to spektakularne widowisko. I napić się z resztą Japończyków różowego szampana podziwiając morze opadającej różowości. Kwiaty a sens życia Sakura oznacza początek wiosny a wiosna to prawdziwy początek nowego roku. 1 kwietnia to pierwszy dzień szkoły i nowego roku finansowego w Japonii. Kwitnienie wiśni to kwintesencja ulotności życia, filozofii Wabi Sabi, piękna, które tkwi w naturze. Kwiaty pojawiają się w ciągu kilku dni, przejmują parki i ulice, są w absolutnym centrum uwagi, a po kilku dniach różowe płatki opadają w wiśniowej zamieci.   Hanami, podziwianie urody kwiatów Co roku w porze kwitnienia wiśni ludzie gromadzą się w parkach, wzdłuż rzek i kanałów. Rozkładają niebieskie plastikowe koce ( ze sklepów Wszystko za 100 Jen - i naprawdę nie wiem dlaczego akurat niebieskie, i dlaczego mus, żeby były plastikowe, ale byliśmy kilkakrotnie napominani, że inaczej nie wypada ), koszyki z jedzeniem, otwierają sake i różową coca-cole, z serii wypuszczanej wyłącznie na tę okazję. Hanami - świętowanie kwitnienia, piknikując z rodziną, znajomymi i dobrym jedzeniem. Gdzie podziwiać kwitnienie wiśni ? Kolejność kwitnienia wiśni następuje z południa Japonii na północ. Najwcześniej można obserwować sakurę więc na wyspie Okinawa, już w połowie lutego, końcem marca w Tokio a końcem maja w Sapporo na wysuniętej najbardziej na północ...

5 rzeczy których musisz doświadczyć w Korei

Travel Korea
/by
Korea Południowa to prawdziwa perełka Azji. Kraj wielkości 1/3 Polski, ale z historią sięgającą 4000 lat. Po wielu tygodniach w pocie czoła (od chilli!) wdrażania się w koreańską kulturę  muszę przyznać, że w Korei się zakochaliśmy. Jeśli zastanawiacie się co robić w Korei oto 5 rzeczy (+ 1 opcjonalna), które pozwolą Wam poczuć ducha półwyspu. 1. Noc w JinJilBang Kto nie był w JinJilBang nie wie co to prawdziwy relaks. Mój absolutny numer jeden w Korei. Sauny, łaźnie, baseny w których można się pluskać bez ograniczeń. Jinjilbang to 24h spa z częścią do spania, tańsze nawet od hostelu. Uwaga, spa jest oddzielne dla kobiet i mężczyzn, i obowiązuję strój w wersji minimalistycznej czyli nic! W dużych miastach do prawdziwa instytucja. Znużeni od soju biznesmeni zamiast to domu, jadą odpocząć tam do rana, a podróżujące rodziny wybierają Jinjilbang zamiast hotelu. W przerwie wesołego pląsania w części spa złap kocyk i poduszkę i tylko spać. 2. Uciekające ośmiorniczki czyli owoce morza w Koreii Uciekające ośmiornice, podwodne grzyby i wszelkiej maści podwodne stworzenia możesz znaleźć na targach rybnych, najbardziej znany jest Jagalchi Market w Busan. Warto być tam już o 4 nad ranem by zobaczyć prawdziwe szaleństwo świeżych dostaw. Owoce morza są ważnym elementem koreańskiej diety, w końcu Korea Południowa ma prawie 2500 km wybrzeża.  Mus spróbować San-nakji, świeżej małej ośmiorniczki, która przyssa Ci się do policzka jeśli nie będziesz czujny! 3. Koreański Barbecue i łyk (lub dwa) soju Jedno z najbardziej rozpoznawalnych dań koreańskich. Rozsiądź się wygodnie w którymś z setek barów, w których samemu grilluje się mięso pośród...

One night on the Great Wall – Jak śpi się na Wielkim Murze

Architecture, Blog, Travel China
/by
Jakie bardziej legendarne miejsce można wyobrazić sobie na nocleg pod namiotem? Opowiem Wam jak przenocować na Wielkim Murze, co byście też dodali to do swojej listy rzeczy które mus w życiu zrobić. Camping on Gubeikou and Jinshanling Great Wall. We still have no clue if it is legal, but we definitely know it's doable. And it's awesome. Po trzech miesiącach w Chinach w końcu dotarliśmy do legendarnego Wielkiego Muru. Do małego jego skrawka na północ od Pekinu. Mur ciągnął się po horyzont. Przy ponad 20 000 km, w różnych stadiach upadku  i chwały zdecydować się co chcemy zobaczyć łatwo nie było. Przy naszych priorytetach czyli : 1/ Możliwość rozstawienia namiotu 2/ Nieliczni turyści 3/ Mur w oryginalnej formie, czyli taki który nie doczekał się renowacji zrezygnowaliśmy z najbardziej popularnych fragmentów jak Badaling czy Mutianyu i wybraliśmy się jeszcze dalej – na część zwaną Gubeikou. After three months in China, we finally reached it! The glorious Great Wall of China was dividing us from the Mongols. However, we thought our trip would not be complete without setting our tent somewhere along the way. As we wanted to avoid crowds and see the wall in its original state we headed further North from Beijing than popular spots like Badaling – to Gubeikou. Panlongshan &Jinshanling - gdzie przenocować na Wielkim Murze Gubeikou składa się z czterech części. Wohushan, Panlongshan, Jinshanling i Simatai.  Autobus z Pekinu zatrzymuje się pomiędzy częściami Wohushan i Panlongshan. Wohushan jako część najbardziej wysunięta na zachód nie jest za bardzo po drodze, więc nasz dwudniowy trekking zaczęliśmy od części Panlongshan. Mur...

HANOI – motocykle, kogel-mogel i francuskie bagietki

Blog, Travel Vietnam
/by
Hanoi - smells of coffee, mangoes and millions of motorcycles crossing the crowded streets of the capital from dawn to dusk. Hanoi is a fantastic place to feel the spirit of Vietnam. The first test - going through the streets. Deep breath, find some courage and look left, right, left again, and then no longer look - just slowly start moving to the other side. Be calm and confident, the motorcycles will bypass you from left and right. Yeyyy!  It's time for egg-coffee -Hanoi special. And now just stroll the streets, eat in the little alleys and just enjoy the vibe - perfect mixture of east and west. Hanoi – pachnie kawą, owocami mango i milionami motocykli przemierzającymi tłoczne ulice stolicy od świtu do zmierzchu. Hanoi jest fantastycznym miejscem by poczuć ducha Wietnamu.  Pierwszy test - przechodzenie przez ulice. Głęboki oddech, odwagi i patrzymy w lewo, w prawo, jeszcze raz lewo a później już lepiej nie patrzeć tylko powoli zacząć przemieszczać się na drugą stronę.  Spokojnie i pewnie, motocykle ominą Cię z lewej i z prawej.  Brawo!  Teraz idziemy na kawę z koglem- moglem –specjalność Hanoi. Nathan with his egg coffee Street restaurants are a speciality of Vietnam Motorcycles are everywhere! Case 1 : On the sidewalk. .Hanoi in motion. Hanoi in motion2. Hero-Women sell fruits, flowers and food often far from their families trying to earn living in the capital. Sunday picnics. Homes 1. Homes 2. Homes 3. Street food in Hanoi. Our favourite place for Bun Cha. Would...

Donkeys and mist in Nuodong – Wioska mniejszości Bai

Blog, Travel China
/by
On the tee horse trail, close to Myanmar border a Bai minority village is hidden. Spread out on a steep hill, with 1000 (my guess) steps, the Confucius temple on the top and donkies strolling narrow pathways up and down. Niedaleko granicy z Birmą znaleźliśmy rozpostartą pomiędzy wzgórzami małą wioskę mniejszości Bai. Nie trudno się zgubić (oczywiście, że się zgubiliśmy ) pomiędzy wąskimi i stromymi uliczkami na których pierwszeństwo ma zawsze osiołek. DSC_0146 How to get to Nuodong: Take a bus from Dali to Yongping (39RMB - every 40 min) and then a taxi to the village. If you get out of the station it will cost 20...

Workaway near Chengdu – Jak budowaliśmy kurnik w Chinach

Blog, Travel China
/by
For two weeks in August we worked on an aquaponic farm in Chengdu. Nathan learnt how to make a dragon out of straw and I specialised in chicken head locks. In anyone needs one, let me know. More photos soon! Przez dwa tygodnie za wikt i opierunek pracowaliśmy w okolicach Chengdu na ekologicznym gospodarstwie gdzie działo się wiele! Oprócz samego ogrodu i zwierząt, odbywały się kolonie dla dzieci a my zostaliśmy oddelegowani do sekcji budowniczych. Więcej zdjęć naszych osiągnięć już niedługo ;) Our red ferrari.Nasza bryka do i z...