Wolontariat w podróży

Wolontariat w podróży czyli podróżowanie po domach świata

I otoż kilka słów o tym jak podróżować po domach, nie hotelach. Przed odkryciem, że można podróżować w ramach wolontariatów zastanawiałam się w jaki sposób można poczuć się mniej jak turysta będąc turystą. Najlepiej znać kogoś na miejscu, kto zabierze nas do lokalnych restauracji, oprowadzi po mało uczęszczanych zakątkach a później zaprosi do siebie i pokaże jak wygląda normalny dom. Nie znamy wszystkich wszędzie, ale internet znowu nas nie zawiódł.

 

Hodowla jaków w Mongolii | Being a yak farmer in Mongolia

Może od razu podzielmy sobie wolontariat na dwa różne typy : pomoc humanitarna i wolontariat na zasadzie wymiany pracy za miejsce do spania i jedzenie. Wolontariat w ramach pomocy humanitarnej wymaga od nas o wiele większego zaangażowania, wiedzy i umiejętności, ponieważ pomoc odbywa się w sytuacjach tragicznych m.in. przy kataklizmach.  W 2016 roku wyjechałam do Nepalu by tam pomagać przy projekcie odbudowy szkół. Niesamowite doświadczenie, ale uświadomiło mi, że trzeba być bardzo rozważnym przy tego typu projektach. O tym jak nie pomagać można przeczytać na przykład tutaj. Więcej o projekcie w Nepalu  już niedługo.

Za wikt i opierunek

Tutaj skupimy się na wolontariacie rozumianym jako wymiana naszej ‘pracy’ ( praca jest tutaj bardzo szeroko rozumiana) za jedzenie i nocleg. W czasie naszej podróży w wielu krajach -Mongolii, Chinach, Korei a wcześniej również w Polsce, właśnie w taki sposób spędziliśmy dużą część naszego czasu.  Myk w tym, by znaleźć tzw. hosta czyli osobę lub rodzinę, która was przyjmie pod swoje skrzydła a w zamian wy pomagacie przy przeróżnych małych projektach. W Mongolii mieszkaliśmy z samotną, starszą Ot i na dwa tygodnie zostaliśmy hodowcami jaków, w Chinach budowaliśmy kurniki i inne małe cuda w eko-wiosce, a w Koreii pomagaliśmy przy przebudowie starego hanoku – czyli tradycyjnego koreańskiego domu.

My i chińscy wolontariusze w eko wiosce, Chiny | Eco village in China

Jak się przygotować?

Warto zastanowić się co się chce robić i co samemu można zaoferować. Potrafisz malować, rysować, robić origami, majsterkować, gotować? Albo może masz doświadczenie w uczeniu jakiegoś języka lub umiesz zajmować się dziećmi? Albo umiesz budować strony internetowe, albo robić zdjęcia albo w ogóle coś innego. Warto to przemyśleć, żeby później nie zgodzić się na robienie czegoś czego się robić nie chce.

 

Nasz kurnik| Nathan’s new passion of making chicken coops

Jak znaleźć wolontariat? Workaway, Help-x, Woofing…

Możliwości jest wiele. Będąc w Mongolii łatwo znaleźć takie miejsce po prostu zagadując do właścicieli w hostelach, bo każdy gdzieś ma rodzinę, której dodatkowa para rąk by się przydała. Jest jednak łatwiejszy sposób czyli skorzystanie z jednej z wielu stron internetowych. My korzystamy najczęściej ze strony Workaway, ale popularne są też HelpX, WWOOFing. Zakładacie profil ( profil na portalach workaway i wwoof jest płatny, ale jest to pewnego typu inwestycja), wybieracie kraj do którego chcecie wyjechać i pokaże wam się długa lista możliwych hostów.

Jak długo trwa wolontariat ?

Zazwyczaj od tygodnia do miesiąca. Jeśli się z kimś dogadamy może też trwać kilka dni albo kilka miesięcy. Często po kilku dniach okazuje się czy podoba się wam w danym miejscu i czy dogadujecie się z waszym hostem i ustalacie wasze terminy na bieżąco.

Czy płacić za wolontariat ?

Używając portali, które podałam do góry w większości wypadków nie płacimy za nic (oprócz założenia profilu). Ma to sens, bo w końcu cała idea polega na wymianie – pracy, wiedzy, towarzystwa 🙂

Istnieją firmy, które organizują wolontariaty za olbrzymie pieniądze. Na zachodzie naprawdę istnieją ludzie, którzy zapłacą kilka tysięcy dolarów, żeby ktoś zorganizował im komfortowy pobyt w Azji czy w którymś z państw afrykańskich. Zjawisko to stało się tak popularne, że nazwano je mianem voluntourism. Fantastyczny przykład jak chcąc pomagać szkodzimy. Jest różnica między płaceniem kilku dolarów dziennie za swoje jedzenie, w miejscu gdzie jedzenie to luksus, a płaceniem setki razy więcej trzecim osobom za organizowanie z wolontariatu małego zoo. Jest również różnica pomiędzy zbieraniem funduszy na konkretny projekt a oddawanie pieniędzy firmom, które w żaden sposób tych  pieniędzy dalej nie przekażą.

 

 

Nowi znajomkowie w Koreii | How to make friends in a small town in Korea?

O czym pamiętać przed wyjazdem ?

  • Warto przeczytać dokładnie komentarze przy hoście i w razie wątpliwości napisać do osób, które te komentarze dodały i już wcześniej były w tym miejscu. Być może prywatnie zdradzą jakieś niekoniecznie pozytywne aspekty, których nie chcieli pisać w ocenie.
  • Wolontariat to niedarmowy nocleg z jedzeniem. Nigdy się nie spotkałam, żeby Polacy tego nie rozumieli, bo muszę powiedzieć, że jesteśmy bardzo zaradnym i chętnym do pomocy narodem;-) Aczkolwiek, zdarza się podobno, że ludzie przyjeżdżają nastawieni na odpoczynek i własne towarzystwo a nie na pracę, często w grupie i spędzanie czasu wspólnie. Nie można podróżować za darmo, zawsze ktoś za to zapłaci, można za to podróżować barterowo.
  • Warto wziąść z Polski jakąś pamiątke dla swoich przyszłych hostów, magnesik, pocztówkę czy krówki. W Mongolii przekazałam np. nasiona z Polski, bo nasi gospodarze byli bardzo zainteresowani uprawą wszelkiej zieleniny 😉

 

To tyle, jeśli już kiedyś korzystaliście z możliwości Workawya itp albo wybieracie się w taką podróż dajcie znać!

 

Share Post :

More Posts