Z sąsiadką naszego namiotu / Our lovely neighbour / Nepal

Historie niezwykłych domów i historie z domu w drodze

Nazywam się Ola i z zawodu jestem architektem. Uwielbiam się  przemieszczać, tak pewnie jak i wy, i podglądać jak żyje się za winklem (kto nie z Wielkopolski: za rogiem).

W 2016 roku wyjechałam do Nepalu by wspomóc organizacje Good Earth Nepal w odbudowie szkół z których po trzęsieniu ziemi rok wcześniej zostały  tylko kamienie. W kilka miesięcy wspólnie z lokalną społecznością, budując z najbardziej  podstawowego materiału czyli ziemi, udało nam się postawić budynek, który zmienił moje podejście do budowania, podróżowania i pewnie po prostu bycia. I właśnie w tej niepozornej chatce w kraju na dachu świata zrodził  się pomysł podróży po domach i o domach, i to o domach nietypowych i oczywiście o ich niezwykłych mieszkańcach.

Stories of amazing houses from a house on the road

My name is Aleksandra ( yes, in polish it’s Ola) and I’m an architect.

In 2016 I volunteered for NGO Good Earth Nepal assisting with reconstruction of schools, one year after earthquake left villages in crumbles. With help of community and the most raw material, earth we managed to create something durable, sustainable and beautiful. It was an eye-opener, and became a trigger of going deeper into the field of natural building, raw materials, indigenous architetecture and in general architecture without architects.

 

Trasa

Pierwotnie nakreślona trasa wiedzie przez :

Rosja – drewniane chaty Syberii, cuda architektury ukryte na okutej lodem wyspie Kizhi, misternie rzeźbione okiennice otwarte na Bajkał
Mongolia – kraj jednych z ostatnich nomadów, jurty okryte filcem i tipi obłożone korą, drewniane chaty jeziora Chubsguł.
Chiny – domy ukryte w skałach yaodongi, w których nadal mieszka ok. 30 mln ludzi, domy na palach w Fenghuang, domy-fortece z ubitej ziemi w prowincji Fujian, kolorowe domy z ziemi i drewna we wschodnim Tybecie
Korea – drewniane hanoki, w której mieszka dusza półwyspu

Route

Our first goal was to reach the land of the last truly nomadic people – Mongolia. To see how and WHERE they live during harsh winters and short summers and live with them for a while. Then we thought that we should go and visit other places on the road and see the local, self-made architecture. Not exactly architecture of the big cities, but more intimate one, enrooted in the place, hidden within the forests.